Natalia i Damian - sesja narzeczeńska

Tego dnia udało się wszystko. Choć miejsce, które wybraliśmy, zazwyczaj jest pełne ludzi, tym razem było zupełnie inaczej. Pochmurne niebo zmiękczało światło, dlatego praca przy obrabianiu zdjęć była jeszcze przyjemniejsza . Najważniejszy jest fakt, że mogłem przebywać z ludźmi, którzy otworzyli się przede mną i pokazali co naprawdę czują do siebie.
Po sesji zaręczynowej Natalii i Damiana czekam na ich ślub z jeszcze większym podekscytowaniem.
Dziękuję Wam i do zobaczenia niedługo!

 

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Wszystkie komentarze są moderowane, dlatego nie wyświetlą się od razu.