sobota, 6 sierpnia 2011

Pierwsze koty za płoty - Niemowlak przed moim obiektywem

Pierwsza noworodkowa sesja z niemowlęciem za mną. Doświadczeni fotografowie wiedzą, że praca z takimi szkrabami do najłatwiejszych nie należy. Najlepiej je fotografować kiedy śpią, można je wtedy odpowiednio układać do zdjęć. Miałem cichą nadzieję, że będę miał ułatwione zadanie i trafię na porę drzemki malca. Owszem, maluch na początku spokojnie spał, ale ledwo po rozpoczęciu sesji otworzył oczy i przywitał mnie na swój niepowtarzalny sposób...
Po takim przywitaniu byłem spokojny oto, czy dziecko będzie sprawiać jakiekolwiek problemy - nawet po przebudzeniu. Okazało się, że Michał - nasz niespełna dwutygodniowy model - to człowiek niezwykle cierpliwy i opanowany. Współpraca z kimś takim to czysta przyjemność.
Życzę sobie, by następne malce które będę w przyszłości fotografował, były chociaż w połowie tak spokojne i uśmiechnięte jak Michał ;)
Info dla fotografów: Body Canon 5D + Canon 50mm f/1,4 - 1/160 sek. (tryb priorytetu przysłony, więc czas się często zmieniał).
Zdjęcia robione na f/2,0 i iso 400 przy świetle zastanym.

2 komentarze:

Paulina Drozda pisze...

Oj tak, praca z maluchami to koszyk pełen niespodzianek :)

Papier pisze...

dzięki Paulina za komentarz. Ktoś kto ma tak duże doświadczenie pracy z dziećmi jak ty, wie to chyba najlepiej.
pozdrawiam :)

Prześlij komentarz

Wszystkie komentarze są moderowane, dlatego nie wyświetlą się od razu.